Zanim rozpiszę sie na dobre o naszej wyprawie na Mont Blanc, dodam kilka słów o książce, którą miałem ostatnio przyjemność czytać.
Książka jest pamiętnikiem himalaisty. Autor każdego dnia swej alpinistycznej działalności poza streszczeniem postępującej akcji górskiej dzieli się swymi spostrzeżeniami i przemyśleniami na temat bytności człowieka w górach. Pokazuje specyfikę wielkich, oblężniczych wypraw himalajskich. Z opisów wnioskować można, że pierwszeństwo ataku szczytowego nie zawsze mają ci najlepsi, bądź najbardziej pracowici. Wszystko układa się tam według ściśle ustalonego porządku (a może bardziej anarchii i często niesprawiedliwej hierarchii).